StartUp 2016

Gdy byłem podlotkiem moim marzeniem było to, żeby w przyszłości założyć swoją firmę. Mimo upływu czasu osobiste marzenie cały czas modyfikowało się w mojej głowie. Już będąc na studiach wiedziałem, że nie dam rady pracować w innej firmie. Zdecydowałem się otworzyć lokalną działalność. Wraz z kumplem ze studiów zdecydowaliśmy się otworzyć spółkę. Nasze zajęcie polegało na rozliczaniu podatkowym mikro firm, oraz niewielkich przedsiębiorstw, które zatrudniają nie więcej niż 10 osób.

sprzedam spółkę

Po paru latach działalności oraz rozkręceniu firmy zaangażowaliśmy dodatkowe 3 osoby, ponieważ nie dawaliśmy sobie rady czasowo z wielkością zleceń, które mieliśmy do zrobienia. Był to krok milowy, albowiem zmieniliśmy w owym czasie firmę ze spółki cywilnej na spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. W okresie paru miesięcy zatrudniliśmy jeszcze 3 nowych pracowników oraz zaczęliśmy obsługę dużej firmy z naszego miasta – Łomży. Postanowiliśmy otworzyć dodatkowo nową filię naszej firmy w Ełku, oddalonym od Łomży o godzinę jazdy. Był to znamienny punkt w działaniu naszej firmy. W przeciągu 4 miesięcy udało się nam osiągnąć większe przychody aniżeli przez minione dwa lata pracy. Mimo to oceniłem, że, pomimo tego, że zyski są należyte, to praca nie jest dla mnie satysfakcjonująca. Z tej przyczyny zadecydowałem, że sprzedam spółkę.

sprzedam spółkę zoo

Na znane serwisy z ogłoszeniami dodałem informację, iż ochoczo sprzedam spółkę o utwierdzonej pozycji na rynku oraz sporym potencjale. Przez parę miesięcy nie miałem znacznego odzewu. Zdecydowałem wtedy dorzucić publikację do gazety, że sprzedam spółkę zoo. Kilka dni później skontaktowała się ze mną jedna firma z Warszawy, która zaoferowała mi za firmę 400000 złotych. Suma była rzeczywiście duża. Podobne pieniądze dałbym radę zarobić przez jakieś 3 lata pracy, a tu dałbym radę dostać je natychmiast. Mimo to zdecydowałem się na negocjacje. W końcu uzgodniliśmy, iż za moją firmę dostane 450000 zł a pracownicy zostaną na własnych stanowiskach a także uzyskają podwyżkę w wielkości 10%. Za ten kapitał nabyłem w Białymstoku własną restaurację. Obecnie jestem zrealizowany a także szczęśliwy, że moje marzenie się zrealizowało.